Dnia 2026-02-15 o godz. 09:59 ~Twój_głos_rozsądk napisał(a):
> Wystarczy, że rozpocznie się konflikt zbrojny na linii USA - Iran, a rynki zaleje wielotygodniowa czerwień. Pepco będzie wyprzedawane na wyścigi. Możecie wtedy stać i krzyczeć na temat fundamentów, ale i tak zginiecie pod lawiną.
a jak się nie rozpocznie?
albo jak kometa spadnie/nie spadnie na Ułan Bator? (*niepotrzebne skreślić)
jaki koleś :)))
pomyśl jaki rynek się otworzy po zakończeniu/zamrożeniu wojny na Ukrainie, Pepco nie musi tam sklepów otwierać na drugi dzień ustania ataków, ale będzie sprzedane z takim potencjałem, a to dodatkowa premia dla akcjonariuszy