Kacper, może i wpis napawałby optymizmem, gdyby autorem był ktoś inny... Wszyscy wiemy, że jesteś wysoko umoczony i nic innego Ci pisać nie wypada. Też mam - przy 4,8. Ale nie stukaj już tych nędznych wypocin. Co się dzieje widzą wszyscy, będzie jak będzie. Albo wyjdziemy z tego po czasie (dłuższym lub krótszym) z twarzą, albo? Nie. Tyle. I Twoje zaklinanie nic tu nie da. Nie zarzekam się, odpał może pojawić się w najmniej oczekiwanym momencie. Spółka nie rosła ot tak. Ciśnienie było ogromne, całe wakacje...więc takie stękanie obserwatorów albo urwanych z haka, że balon dmuchnęli i powietrze uchodzi też wrzucam między bajki. Trzeba wyśrodkować i mieć swoje zdanie. Powodzenia