lepiej żeby zrobili skup jabłek bo mi latoś obrodziły, będzie tego na tony i większość się zmarnuje, samych papierówek mam 4 i wszystkie obsypane gugułkami, ile się zje to się zje a reszta do dołu żeby się nie poniewierały i nie gniły na ziemi, a potem przyjdą wisienki ale tych mam niewiele bo większość starych uschła lub zdziczała a na młodej jeszcze nic się nie ulęgło, jesienią jak obrodzą zimowe odmiany to będzie więcej roboty bo zamiaruję poczynić zapasy na zimę żeby choć do stycznia starczyło zjeść tak ze trzy po obiedzie dla uzupełnienia witamin w organizmie, powinny się dochować jak nie przyjdą 30 stopniowe mrozy i ich nie przemrożą ale głównie to się szykuje na soczyste gruszki-lukasówki, bo taka gruszka po zdjęciu z drzewa musi miesiąc poleżeć żeby właśnie była soczysta, inaczej jest twarda i sucha, nikt nie wie dlaczego tak jest i skąd się wytwarza ten sok w gruszce od samego leżenia ale starzy ludzie już się nie dziwują tylko przyjmują za fakt ze tak Pan Bóg stworzył gruszkę i ona tak ma, trzeba się zastosować i nie dopytywać bo kto dużo pyta ten dostaje dużo odpowiedzi i zamiast być mądrzejszy to od tego robi się coraz głupszy i najczęściej zostaje komunista a nie ma nic gorszego niż bycie komunista, to już nawet dziecko wie i rozumie.