Mk - po mojemu nie jest tak źle, bo są też i pewne pozytywy. Pokaż mi inne miejsce w necie, gdzie mógłbym poczytać o psach obszczekujących karawanę ... Albo o tym jak to rura fi40 będzie pluć gotówką. Było tych smaczków naprawdę wiele przez ostatnie kilka lat. I najlepsze - gdzie indziej trzeba za dostęp do interesujących treści całkiem konkretnie becalować. A tu mieliśmy ubaw po pachy za friko. Fakt, ktoś za odstawienie tej szopki musiał wyskoczyć z niezłej gotówki. Dlatego ja jestem wdzięczny anonimowym zagrodowym inwestorom, którzy tu wtopili za finansowanie mojej darmowej rozrywki. Chwała tym wszystkim bezimiennym ... i Grzesiowi "swojakowi". Bez ich utopionych pieniędzy ta impreza nie mogłaby się odbyć.
Szkoda, że niestety ta tragikomedia właśnie się kończy. Chociaż po prawdzie aktywność bajkopisarska prezesa Dziedzica i papy Bokuna znacznie osłabła od jakiegoś roku - ku mojemu nieutulonemu żalowi - ale zawsze mam nadzieję na jeszcze jeden (przed bankructwem) list do akcjonariuszy, po którym będę się tarzał ze śmiechu. Nadzieja umiera ostatnia ...