Siedziałem tu od 20 bo już wtedy wydawało mi się to okazja. Jak leciało dalej zacząłem uśredniać i skończyłem na sredniej 14,5. Pierwszy raz jak przebiło 15 chciałem wyskoczyć bo wisiałem długo, drugi raz jak przebiło 15 trzymalem, ale dzisiaj po tym info pod koniec sesji wywaliłem 7,2k po 14,72. Nie na moje nerwy, niby papier mocny, jak sypnąłem to kurs nawet nie drgnął w dół, ale tutaj wszystko się może zdarzyć. Zębaty jest warzywem, w każdej chwili może zniknąć, Glapiński stopy będzie obniżał dopiero w październiku o ile w ogóle w przyszłym roku… Niby fundamentalnie jest dobrze ale bardzo dużo może się tutaj jeszcze wydarzyć gownianych rzeczy które wywołają panikę. W każdym razie Ci co wytrzymują - podziwiam :). Jak spadnie do 13,5 zacznę dobierać ponownie jak nie to trudno. Nie na moje nerwy ta karuzela :)