To nie ma znaczenia i to tak się nie przekłada. Negocjacje wyglądają zupełnie inaczej i rozmowa jest pomiędzy ludźmi świadomymi w 100% o wartości przedmiotu transakcji. Takie wywiady są dla gawiedzi, która łyka wszystko bezrozumnie, w jedną bądź drugą stronę. A do negocjacji są przygotowani bardzo dobrze, nie martw się