To jest ta umowa, o której pisze inwestor. Do końca roku wpłynie na rachunek spółki 100 mln euro. Prezes - żartowniś trzyma akcjonariuszy w niepewności, żeby ich miło zaskoczyć przed świętami. Specjalnie zaniża kurs, żeby kupujący mieli większy zysk. Myślę, że inwestor się myli, na koniec grudnia nie będzie 1 zł, czy nawet 2 zł, ale co najmniej 114 zł i 54 grosze. A kapitalizacja spółki wyniesie trylion euro. Następnym krokiem będzie akwizycja Appla, Googla oraz NASA. Będzie kosmos. Od jutra, albo już nawet dzisiaj w nocy. W końcu mamy pełnię...