Jak jest szachrajstwo to prędzej czy później szachraje sami się wzajemnie usiłują wycyckać szantażując zdemaskowaniem zleceniodawcy w zamian za płacenie abonamentu za milczenie albo innym układem korzystnym dla wymuszających, więc nie zawsze potrzebna jest praworządność formalna, bo tamta strona potrafi się wzajemnie pogryźć i pozałatwiać po wcześniejszej pozornie dobrej współpracy... Pozdrawiam znających te wszystkie niuanse ludzkiej psychiki i spokojnie z Allianz czekających :)