Prezes mówił o odniesieniu do innych transakcji, które zaczynają się od 250. Przypuścmy, że wie, że realnie dostanie 100. Teraz powiedz, jaki miałby cel w takim podkręcaniu oczekiwań rynku do nierealnego poziomu. Ja znajduję tylko jeden scenariusz, podkręcenie oczekiwań, zwabienie NN, który za 50 zł przejmie jego akcje, doprowadzenie w jakiś dziwaczny sposób do uwalenia emisji na walnym. Scenariusz jak z jakiegoś pokręconego hollywoodzkiego filmu a'la ocean's eleven. Tyle, że wtedy spółka zgarnia 360mln zł, a przy takiej cenie jej kapitalizacja jest 460 mln. Nawet to się kupy nie trzyma. Więc sygnalistów pierniczysz jak potłuczony i nikt rozsądny nie będzie cię słuchał. Jak dla mnie najważniejszą informacją ostatniego czasu jest to, że drugi zainteresowany wstępnie zaakceptował oczekiwania finansowe sprzedającego. To oznacza: ok, jesteśmy skłonni tyle wyłożyć, pod warunkiem że. Teraz pewnie rusza drugi audyt, jak było w poprzednim przypadku.