Ipo3 - kurs wrócił "do bazy". Mała podbitka dzień po "święcie optymalizacji podatkowej" niewiele tu zmienia (zwłaszcza że takie odbicie na niskim wolumenie było dziś praktycznie na całej girkowej drobnicy). Climber chyba niestety nie wypali, a to co zobaczyliśmy to na pewno nie jest to to czego inwestorzy oczekiwali jeszcze kilka misięcy temu i co trzymało tu część inwestorów. Myslę że 2022 będzie dużo łaskawszy dla gamingu (i pewnie dla Arta) ale hossa z 2020 juz się nie powtórzy a na cud w stylu hypu po nominacjach też bym nie liczył. Spółki z branży namnożyły się jak króliki (zwłaszcza z wielkiej rodziny PLW) i wygląda na to że rynek robi sie coraz trudniejszy dla małych graczy (w tym dla inwestorów w branży z uwagi na rozwodnienie kapitału między te podmioty i wielu zniechęconych i hakowych wisielców po tegorocznych spadkach). Dodatkowo teraz ludzie są mądrzejsie o tegoroczne doświadczenia i patrzą już bardziej na fundamenty i dowożenie projektów z komercyjnym sukcesem a nie wizje i obietnice czy samo "games" "gry" czy "studio" w nazwie (a jak wspomnaiłęm mają teraz z czego wybierać). W Art biznes jest just już na takim etapie dojrzałości kiedy powinna sie pojawić conajmniej rentowność, a spółka jednak wciąż jest pod kreską. Kurs pewnie nie zejdze niżej niz 1,5 zł a jesli spółka utrzyma płynność i wreszcie zacznie zarabiać to kurs może dygnąć o kiladziesiąt groszy czy złotówkę ale pisanie o 10 zł to - wybacz - zwykłe bajanie. Dodatkowym zagrożeniem są tu hakowicze którzy wiszą od po 5-3 zł i będa zasypywać wszystkie podbitki. Daj boże że spełnią się Twoje założenia (bo do spółki mam sentyment za to że dała mi ładnie zarobić) ale to raczej scenariusz na pograniczu cudu. Pozdrawiam serdecznie i sukcesów inwestycyjnych życzę wszystkim obecnym Artowcom.