Przez lata malowali portret króla stali a później okazało się że w piórka przystroili kmiota, który spieprzył kilka inwestycji i wsławił się jako pokrętna dojarka zysku gniota oraz wieloletni sypacz piachu w szprychy kursu gniota, tak przynajmniej jest postrzegany przez siedzącą w gniocie ulicę, wiec trudno się dziwić że zaczyna przeważać pogląd wycofania gniota z giełdy gdy wydaje się że ambicja gł. akcjonariusza kończy się na żarciu sera mysiej norze.
Te nowe emisje raczej przeczą wyjściu z giełdy, to byłby jakiś absurd aby produkować i obejmować nowe akcje celu przekroczenia progu 90% bo to byłoby wywalenie jakichś 200 mln zł, których kmiot nigdy by nie odzyskał, a gdyby był plan wycofania z gpw to prędzej gniot zatwierdziłby już dawno np. plan skupu walorów w celu ich umorzenia, wowczas koszt takiego buy backu poszedłby na konto spółki a nie kmiota i ten sposób kurs byłby w stagnacji, leszcz umęczony a z rynku mogłyby zostać skupione papiery inwestorów mniejszościowych co nie kolidowałoby z interesem obligatariuszy, a kmiot taniej osiągnąłby ten próg 90%