Nie wierzę, że ktoś sprzedaje czy kupuje po komentarzach.
Jest tyle portali analitycznych i własny rozum.
Nie rozumiem co to jest naganianie na spadki czy wzrosty. Śmieszy minie to.
Ta cała teoria to wytłumaczenie dla nieudaczników, którzy przypisują winę innym za własne chybione decyzje.