O tak gdzie indziej można szybko zarobić, i odrobić straty a tu tylko nerwy.
Że ktoś może walnąć 100 kilo i lawina, krew, łzy itd.
Ja jestem longiem to się tak nie denerwuje, ale gdybym był krótko terminowcem zastanowiłbym się nad tą inwestycją, bo wiemy że walne dopiero 30 tego czerwca więc co nam zostaje? co najwyżej kisić się? czy jak?
Zresztą zrobicie jak będziecie uważać, jeszcze 2 godz gry i jutro też możecie wyjść, zakończyć to w tym tygodniu albo zostać z nami.
Jak kto chce, bez naganiania.
Tylko chłodna kalkulacja.