Drogi Diffciu..., o jakiej stracie w wysokości miliona piszesz? Stratę to mają Ci, którzy uwierzyli niejakiemu Hillaremu i łykali akcję jak pelikan ryby tak od 12 groszy dokładnie wtedy, gdy główny udziałowiec zaczął sypać akcjami jak z rękawa, a żeby uwiarygodnić swoją decyzję o pozbywaniu się akcji obiecał, że szybko odkupi spprzedane akcje czym wprowadził akcjonariuszy w błąd. Dziwię się, że nikt nie wytoczył mu procesu nawet zbiorowego o oszustwo.
Żeby tego było mało, Zarząd przy aprobacie Rady Nadzorczej sprzedał majątek za połowę wartości. Co stało się z tą drugą połową? :=]
Za 11 dni mija termin publikacji raportu za Q1. Ci, co nadal będą mieć akcje będą musieli przygotować sobie duuuuużo naparu z melisy albo innego zioła. Trzymam za Was kciuki...