No i doczekaliśmy się chyba najgorszego raportu w historii. Przychody spadają, koszty (marketing, rekrutacja, nowe biuro) rosną, a rentowność leci na łeb przez funta - spółka sama napisała, że miała małe zabezpieczenie. Nie spodziewali się, że aż tak poleci, a nie zanosi sie by przestał, choć odreagowanie się należy jakieś. Co mnie martwi najbardziej to spadek przychodów BARDZIEJ niż funt oraz ewentualna utrata klienta odpowiadającego za 17% sprzedaży... zapowiedział już ograniczenie lub nawet skończenie współpracy.
Eh.