"Stało się, jak prognozowaliśmy
Prognozowaliśmy stabilizację bądź lekką korektę cen stali w okresie wakacyjnym. I faktycznie widać było, że choćby za sprawą chińskich ograniczeń produkcyjnych, po radykalnym spadku cen rudy żelaza (z ok. 200 do ok. 160 dol. za tonę), która jest najważniejszą determinantą dla stali, ceny większości wyrobów przestały rosnąć.
Spodziewamy się, że dalsze zacieśnianie produkcji w Chinach, połączone z powrotem działalności przemysłowej i wchodzeniem nowych programów inwestycyjnych w Europie czy na świecie, spowoduje wzrost cen w IV kw. br. Ważnym elementem może okazać się też kolejna fala COVID-19, która dotknie producentów z niskim wskaźnikiem szczepień – np. Australię czy Brazylię. Już wcześniej widzieliśmy, jak pandemia zablokowała port w australijskim Newcastle."
(Dziennik Gazeta Prawna) to jest to co pisze już któryś raz we wrześniu znowu będą szły ceny do góry.