Oczywiście przyszłość psw rysuje się w czarnych barwach, ale cchciałbym dowiedzieć się czy istnieje, choćby hipotetyczna, szansa na jakiś pozytywny scenariusz z punktu widzenia drobnych akcjonariuszy?
Według mnie jedyną szansą jest definitywne zniknięcie panów K. ze spółki. Tylko czy spółka notowana na new connect może być dla kogokolwiek atrakcyjna? Załużmy, że jakimś cudem krawce wyprowadziliby finanse psw na zero tj. nie byłoby żadnych zobowiązań. Pakiet kontrolny przy wartości 5 gr za akcje jest warty 1,5 mln zł, natomiat po 1 gr to tylko 300 tys zł. Czy warto tyle wydać za wejście na new connect kuchennymi drzwiami?
Na chwilę obecną spółka oficjalnie ma ok 3 mln zł zobowiązań w tym ponad 2 mln dla skarbówki. Należności to ponad 12 mln zł, z tym że wątpliwe żeby kiedykolwiek z tego tytułu spłynęła do psw jakakolwiek kasa. 2 mln za węglopex to tylko i wyłącznie jak „Izraelczycy” opchną odpowiednią ilość akcji, bo wydaje się, że szacher macher ze sprzedażą był robiony właśnie w tym celu. 4 mln od platyny z tytułu pożyczki, zważywszy na kary, są praktycznie nieściągalne. Jest jeszcze 6 mln za należności krótkoterminowe, ale w tym także większość stanowi należność od platyny za akcje nowej emisji.
Na koniec pytanie po co krawce trzymają jeszcze w spółce pakiet kontrolny? 1)żeby nikt nie przejął władzy w spółce, nie wy...ł ich i przy okazji dobrał się do dokumentacji? 2)wcale nie mają 50%, sprzedali więcej niż oficjalnie deklarują? 3)mają jeszcze jakiś plan wobec spółki?