po nadzwyczajnym listopadzie oczekiwałem 20-30% wzrostu. Okazuje się, że klienci tak się nakupili w listopadzie, że w grudniu nie potrzebowali aż tylu zakupów. Zamiast 2x35% było +60% i +11%. Gdyby zamienić to na tę pierwszą wersję wrażenie byłoby lepsze ale kasa taka sama. Dlaczego tak było wyjaśnili i ja to kupuję. Zwracam uwagę na fakt, że było więcej zamówień internetowych co oznacza większą marżę. Biorąc pod uwagę, że na black friday promocje były mądrzejsze marżowo (mówił o tym prezes), to 82 mln przychodu przełoży się na większy zysk netto niż rok temu.
Martwi to, że kurs spadł z 4,3 na 3,3 jakby ktoś już wiedział o przychodach. Tak nie może być, natomiast obniżkę można wykorzystać do dokupienia, bo średnio i długoterminowo nic się nie zmieniło, nadal jest bardzo dobrze i takie też są perspektywy.
Zatem spokój i konsekwencja.