Widać, że część ludzi (przynajmniej chwilowo) wróciła do zakupów stacjonarnych. Zapewne pierwszy raz po przerwie odwiedzili swoje siłownie/fitnessy i tam dokonali zakupu. Choć z drugiej strony ciągle wyżej niż rok temu w rekordowym wówczas maju. Wygląda jakby letni spadek sprzedaży ze względu na dobrą pogodę zaczął się tym razem nieco wcześniej.
Najważniejsze są inne dane, poniżej %:
- 20 nowych produktów,
- 2 nowe sklepy franczyzowe,
- Czechy powyżej oczekiwań (choć póki co to zapewne niewielki ułamek sprzedaży to dobrze rokuje na przyszłość)
- rozpoczęcie zagranicznej sprzedaży w zagranicznych Decathlonach (jak wyżej, to dopiero początek, ale rozkręci się)
Podsumowując oczekiwania były większe, ale spółka realizuje swoje plany i efekt będzie bardzo pozytywny. Perspektywy i plany ani trochę się nie zmieniły.
Na jutro (parę dni) mogą być jakieś spadki wywołane rozczarowaniem i obawą o cenę emisyjną, ale w dłuższym terminie nic się zmienia. Tak sobie myślę, że jeśli będzie jakaś większa podaż to będzie to idealna okazja do wejścia kogoś ze średnim terminem i większym kapitałem.
Zobaczymy co rynek przyniesie. A wszystkim życzę trzymania się własnych opinii a nie bezmyślnego kopiowania trolli. Oni mogą mieć swoje 5 minut i zarobią na waszej sprzedaży. Trzeba wiedzieć w co się gra :)