Troche sie obkupiłem po 1.20, "załapałem" się na pp, nie uciekłem przy 0.55, ot tak sobie siedzę i patrzę (jeszcze codziennie). Odsetki od kredytu na te akcje spłacam uczciwie i olewka. Jak w kasynie czerwone czarne, albo Foneco się zeszmaci do grosza albo sporo zarobię w tym roku. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że nie jest istotne co ta firma sobą reprezentuje tylko co kombinuje starszy suwnicowy don Serdel... a gdzie tu miejsce na analizę fundamentalną, jakieś bollingery czy inne stochastyczne tam... po ch.. mi egzaminy maklerskie jak tu trzeba wiedzieć gdzie, z kim i ile trzeba wypić... i wsio