Zastanówmy się co się spółce i jej głównemu akcjonariuszowi opłaca.
Spółka działa na dynamiczne rosnącym rynku. Aby dalej zwiększać sprzedaż potrzebuje zwiększyć moce produkcyjne. W tym celu chciała z rynku pozyskać finansowanie. Jak mówili przedstawiciele banku chińskiego w Polsce, Peixin wybrał polski rynek ze względu na szybkość procedur.
Spółka nie uzyskała satysfakcjonującego kapitału. Chciała zrobić drugą ofertę, jednak ceny były niesatysfakcjonujące i wycofała się z tego pomysłu.
Teraz więc spółka będzie finansowała się gotówką z bieżącej działalności.
Co główny akcjonariusz powinien zrobić aby zmaksymalizować swój stan posiadania?
Czy jeśli będą finansować rozwój ze środków własnych, należy się spodziewać dywidendy? Na razie cisza na ten temat. Prognozy utrzymane.
Jak główny akcjonariusz może nas oszukać? Okraść?
Co jemu się opłaca najbardziej?
Moim zdaniem opłaca się mu maksymalizacja wartości spółki, a w długim terminie kasowanie dywidendy.
Raczej nie opłaca mu się ordynarne okradanie spółki.
Dlaczego moim zdaniem ta spółka różni się od chińskich przekrętów z frankfurtu?
Bo to jest realny biznes. Łatwo ustalić wartość posiadanego przez spółkę majątku.
W bilansie nie wygląda na zawyżoną. Ciężko jest fałszować wyniki sprzedaży spółki produkcyjnej.
No ja się nie potrafię zniechęcić do tej inwestycji. Chociaż mógłbym sypnąć PKC w rynek i wyjść z zyskiem 6% nie mam na to ochoty.