Wczorajsza sesja, podobnie jak wcześniejsze, pokazała, że zainteresowanie akcjami jest prawie żadne. I to się nie zmieni do czasu, aż kurs siegnie poziomu 2-3 złote. Tam, w mojej ocenie, powinien pojawić sie popyt. Do tego czasu spekuła oraz ZGI będą zbierać akcje bez podnoszenia kursu, a zatem na minimalnych wolumenach obrotów. Po wyczerpaniu się podaży, gdzieś w okolicach 2 złotych, zaczniemy ruch powrotny, na 5-6 złotych. Nie będzie to jednak wzrost uzasadniony wynikami spółki, czy wzrostem rzeczywistego zainteresowania inwestorów akcjami BBI. To jest w mojej ocenie wykluczone, ponieważ nie ma ku temu żadnych, ale to żadnych powodów. Uważam, że nie będzie skupu akcji, nie bedzie wypłaty dywidendy, a realizowane projekty będą długotrwałe i w rzeczywostości kompletnie nieopłacalne. Czy taki Koneser, który przyniesie, załóżmy, 100 mln zysku, mozna bedzie uważać za inwestycje udaną, po 16 latach od rozpoczęcia projektu i kredycie ok. 44 mln euro czyli ok. 170 mln złotych? Podobnie będzie z RT, gdzie załużenie BBI siega już obecnie blisko 30 mln złotych, a budowa nie została jeszcze rozpoczęta i w tym roku się raczej nie rozpocznie. Nie wiadomo, czy zacznie się w przyszłym roku. A przecież przed spółką ogromne koszty, idące w dziesiątki milionów złotych (szacowany przed laty koszt budowy to 150 mln euro, czyli ok. 700 mln złotych, z czego ok. 23% przypadnie na BBI, czyli ok. 160 mln złotych). 160 mln złotych, których w kasie nie ma, więc trzeba będzie je pożyczyć. Banki ooczywiście pieniądze mają, ale wymagaja 20% wkładu własnego, to oznacza, że BBI bedzie musiała wyłożyć z własnej kieszeni ok. 32 mln złotych, zeby w ogóle móc ubiegać sie o kredyt budowlany. 32 mln złotych, których nie ma, ma za to ok. 30 mln długu obligacyjnego do zapłaty do lutego 2023 roku, czyli za kilka miesięcy. Kolejny projekt, również nieopłacalny, co pokazuja kolejne odpisy dokonywane przez zarząd, też będzie kosztował, prawdopodobnie ok. 20 mln euro, których spółka również nie ma w kasie i mieć nie bedzie, bo i skąd ? Z pewnościa będą pieniądze na ogromne i nieuzasadnione wynagrodzenia dla prezesa i kumnpli - dla akcjonariuszy nie będzie ani grosza. Zrozumieli to już niektórzy z nich i akcje sprzedali: Quercus i p. Radziwiłł, w sumie ok. 20% akcji.
Przypomnę, że od kilku lat prezes nie realizuje uchwały WZA w sprawie skupu akcji w celu umorzenia. Mimo że wolumen obrotów na rynku od tego czasu, od scalenia, zbliża sie do 9 mln akcji (90% wszystkich akcji), prezes skupił 1412 akcji. W tym samym czasie prezes i kumple koszystając wyceny znacznie poniżej WK, podwoili stan posiadania i obecnie kontrolują ok. 32% kapitału. To dzięki niskiej wycenie w relacji do WK prezes i kumple mogą tanio kupowac akcje. To dzieki brakowi skupu kurs spada. A kto odpowiada za skup akcji ? Prezes i kumple, czyż nie ?:) W czyim interesie jest brakl skupu ? Tych, którzy akcje chca kupić bardzo tani.
Gołym okiem widać, jaka gre prowadzi prezes. Czy ktokolwiek przy zdrowych zmysłach może wierzyć, że prezes kiedykolwiek podzieli sie zyskim z akcjonariuszami ? Moim zdaniem to sie nigdy nie stanie, a powodem braku dywodendy będą kolejne emisje obligacji, które wypłatę z zysków wykluczają. A na co prezes używa pieniądzy z emisji obligacji ? Miedzy innymi na własne wynagrodzenie, czyż nie ? No to po co prezesowi i kumplom, którzy kontrolują ok. 32% kapitału, wypłata dywidendy? Oni wypłacaja sobie "dywidendę" co miesiąc, czyż nie ? I wszystko jest zgodne z prawem i koszer.:) A zatem żadnych złudzeń, panowie akcjonariusze, żadnych złudzeń.
Na rynku widać nieudolne próby podniesienia kursu. To robi spekuła, która wpakowała się w tę inwestycję licząc, że kurr urośnie w związku z RT i sprzedażą Konesera. Nic z tych rzeczy, nic takiego sie nie stanie. I dlatego spekuła, jej niezbyt rozgarnieta część, bedzie musiała sprzedawać akcje ze stratą. Akcje te będzie odbierać mądrzejsza część spekuły, która akcje kupowała jesienia 2020 roku, a sprzedawała w 2021 roku, gdy kosztowały one 6-7 złotych. Akcje będą obierane po 2-3 złote, a potem, w ramach tzw. "wirówki" sprzedawane mniej przytomnej części inwestorów, którzy zostaną z akcjami, których nikt po 5-6 zlotych nie będzie chciał.
Czy prezes i kumple będą kupowaą akcje BBI ? Moim zdaniem nie wcześniej niż kurs spadnie do 2-3 złotych. I nie będę tego robić bezpośrednio, bo to podniosłoby prawdopodobnie kurs, ale za pośrednictwem FIZ czy innej struktury. Zastanówcie się, jaka rolę pelnił FIZ AF i do kogo należał czy nawet dalej należy. Ile akcji kupił prezes z kumplami od FIZ AF ? Nie licząc 500 k od Quercusa, ledwie drugie tyle. Czy prezes z kumpami musiał płacić FIZ AF za pakiet ok. 500 k akcji zebranych wczesniej z rynku przez FIZ AF z rynku, po 8-9 złotych, skoro za połowę tej ceny panowie z zarzadu mogli zebrać na rynku samodzielnie wielokrotnie więcei płacąc po 4,70 za sztuke średnio. Przez ostatnie dwa lata, jak wiadomo, wolum obrotów wynosi blisko 9 mln akcji z czego nieco ponad 1 mln przypada na transakcję między członkami zarzadu a FIZ AF. Średnia cena transakcyjna w tym okresie wynosi ok. 4,73 zł za akcję. Dlaczego zatem prezes i kumple zamiast kupić na rynku ok. 15% akcji płacąc średnio po 4,73 zł, woleli kupic ok. 10% akcji od FIZ AF płacąc po 7-9 zlotych za akcję? Uważam, że cała operacja zakupów akcji przez FIZ AF oraz sprzedaż ich członkom zarzadu to teatrzyk dla gawiedzi. Spodziewam sie powtórki tego przedstawienia, ale to dopiero za kilka lat:)
Taka jest moja spekulacja.:)