To była prowokacja zarówno we wtorek jak i w środę. Niektórzy chwycili i przejeli się rolą - wciągnęli ten suchy tekst jak świeży boczek. Dla uatrakcyjnienia i uwiarygodnienia wymyśliłem kwote 14tyś pln - to nie było ani dużo, ani mało.
Pan INWESTOR chyba najbardziej przejął się rolą doradcy. Zapewne też wielu półgłówków opowiedziało swoim znajomym o "studencie" co kupił wycofywane ustatowo akcje z GPW, chwalił się tym że je nabył, a następnie pół dnia lamentował.
Zabawa naprawdę przednia