Tak właśnie należy nazwać "wykup przymusowy". W kręgach mafijnych taką to właśnie ładną nazwę ma to na co pozwala Ustawa o spółkach. Nie pytając mnie o to czy chcę sprzedać akcje, bez mojej zgody i po cenie nie przeze mnie ustalanej zabrano - boinaczej tego nazwać nie można - mi moją własność. W Konstytucji jest zapisane, że każdy ma przwo do ochrony własności. Jakoś nie znajduję momentu w którym ta ochrona jest. Niby Konstytucja jest najwyższym prawem obowiązującym w naszym kraju .... no właśnie ... niby. Tak jak i jej zapis o prawie ochrony ... no właśnie, prawo zawsze można mieć a praktyka swoje. Byle akt prawny ma rangę ważniejszą niż ona- na cholere mi taka Konstytucja. Ale mamy za to wszelkiej maści rzeczników praw, biorących grubą kasę z naszych podatków i nic nie robiących w naszej sprawie. WITAMY W POLSCE.