Witam.Mam problem z bankiem,który od dłuzszego czasu przez komornika pobiera zaciągnięty przezemnie dług.Zanim to nastąpiło dostałam papiery z Sądu ile wynosi dług,ile odsetki,opłaty sądowe oraz ile z tego tytułu pobiera komornik (15% ) od kwoty zadłużenia oraz bieżące odsetki.Obliczyłam to wszystko razem i mniej wiecej wiedziałam ile będzie trwała ta windykacja ponieważ mam stały dochód a komornik pobiera równe 50%mojego wynagrodzenia.Ostatnio pojechałam do komornika ponieważ nie spodobało mi sie to że on nadal pobiera z mojej pensji dług ,który powinien być już dawno spłacony.Co więcej okazało się że ponad 2000 zł jest już wpłacone do banku za dużo.Poprosiłam komornika aby mi to wyjaśnił a on powiedział tylko tyle że Bank przysłał im pismo że zostało się jeszcze tyle i tyle długu...Stwierdziłam do niego iż przecież on ma nakaz Sądowy do takiej kwoty a nie wiecej,lecz on powiedział żebym załatwiła to sama z bankiem.Pojechałam więc do Banku i tam powiedziano mi że to są jakieś stare zaległe odsetki.Ja natomiast spytałam na jakiej podstawie ściągają to odemnie jeśli nie mają nakazu Sądowego wiec skąd mam wiedzieć czy tego nie wyssał ktoś z palca?Miła Pani w Banku odpowiedziała mi że tak będzie lepiej dla mnie bo będę miała to z głowy...a oni i tak wcześniej czy pózniej ściągną to odemnie.Istnieje również kwestia tego iż nie zgadzają się kwoty odsetek które zatwierdził Sąd a które przekazał mi Bank.Mam więc pytanie -kto powinien za taki stan rzeczy odpowiedzieć?Czy komornik który ma nakaz na daną kwote i nie więcej czy Bank?Czy to jest wogłóle zgodne z prawem że nie wiem za co płace i tak naprawde gdzie te pieniądze trafiają?I co powinnam dalej z tym zrobić?gdzie się udać?Do Sądu?Uprzejmie proszę o odpowiedz