Nic z tego jednak dla kursu i wartości akcji pozytywnego nie wynika. Kurs spada, co nie dziwi, skoro wolumeny obrotów średnio wynoszą ok. 2 k akcji, czyli zainteresowanie akcjami jest prawie żadne. Kto akcje kupuje poza spółką? Myślę, że są to słupy prezesa. Żaden poważny inwestor się tu nie pojawi, ponieważ z tej akcji pieniędzy dla akcjonariuszy nie będzie, tak jak do tej pory nie było. Pieniądze natomiast zawsze były dla prezesa i kumpli, którzy od lat doją spółkę, co pokazuje spadająca nieustannie WK i niezmiennie duże długi. I tu się nic nie zmieni, a mogą się dodatkowo pojawić problemy z uregulowaniem zobowiązań obligacyjnych w lutym 2023. Czy w takiej sytuacji ktokolwiek obejmie nową emisje obligacji? Wątpię. A jak interpretować fakt, ze w I półroczu prezes z kumplami wydoili spółki zależne z ponad 400 tys. złotych za usługi doradcze. usługi doradcze świadczone na rzecz spółek, którymi sami zarządzają. Czy nie jest to zuchwałe dojenie spółek w sytuacji, gdy w kasie prawie nie ma pieniędzy, a długi wynoszą ponad 70 mln złotych?
Jaki nowy, duży inwestor kupi w takiej sytuacji akcje BBI? Żaden, czyż nie? No to co ma spowodować wzrost kursu? Sprzedaż Konesera ? Żarty:) Przypomnę, że sprzedaż CM spowodowała spadek kursu, a nie jego wzrost? Dlaczego? No właśnie dlatego, że nie ma tu chętnych na akcje spółki, która nie wypłaca dywidendy, a jej zarząd potrafi skutecznie generować straty i wypłacać sobie milionowe wynagrodzenie, czyż nie?
Taka jest moja spekulacja.:)