Witam Akcjonariat, obecny i przyszly.
Padaly zarzuty pod moim adresem, ze slabo lub w ogole nie komunikuje. Postanowilem to zmienic. Poranna komunikacja skladac sie bedzie z 2 blokow: (1) Z zycia prezesa i (2) Co w spolce slychac. W przypadku tego ostatniego bede musial troche koloryzowac, bo za wiele nie skychac.
Zaczne od siebie. Wczoraj byla niezla imprezka. Film mi sie urwal kolo 23. Teraz czuje tepy bol w czaszce, ale wkrotce jajeczko, kawusia, gazetka, maly klinik w postaci dwusetki Zubrowki i gdzies tak na 13 podciagne na Stadion. Pokrece sie z pol godziny. Pozniej lanczyk, na firme oczywiscie, bo przeciez to jest biznes lancz - nawet jak jem, to przeciez mysle o problemach spolki. No, a po lanczu do domku, bo wieczorkiem znowu imprezka i musze byc w formie. Pewnie sie znowu nawale. Ale spoko, mam to wszystko pod kontrola.
No a co w spolce? No, za kolorowo nie jest. Kasa sie juz nam prawie skonczyla. Ledwo rachunki oplacamy, czesci oplacic sie nie uda.
8 stycznia walne. I tutaj pochwale sie wam pomyslem. W zasadzie to nie do konca moj wlasny. Zuckerman mi go podsunsl, ten z tej spolki co to ich wynajelismy, zeby nam inwestorow znalezli. Otoz, ta emisja teraz to miala niby byc skierowana do inwestora prywatnego i bez prawa poboru dla istniejacych akcjonariuszy. Coz, nie ma zadnych inwestorow prywatnych. Technologia bra ma pelno luk. FDA tego raczej nie klepnie. Nikt tego nie kupuje. Wiec wymyslilismy, ze ta emisja prywatna bedziemy karmic publiczke. W ostatniej chwili puszcze komunikat, ze zarzad zmienia strategie i odrzuca oferty oferentow prywstnych (sciema, ale nikt tego i tak nie sprawdzi) i kieruje oferte z pp do wszystkich. W miedzyczasie Zuckerman zacznie kupowac i sprzedawac spore pakiety akcji, zeby pospolstwo myslalo, ze na bra jest ruch. Mowie wam, to istny behawioralny majstersztyk. Moj chyba najlepszy geszeft.
Caluje Was wszystkich i obejmuje.
Wasz Marcin