Ukraina nie odnotowała podobnego sukcesu od trzech lat..
Nadchodzące miesiące będą decydujące.
W ostatnich miesiącach na froncie rozwinęła się sytuacja, która jeszcze pół roku temu wydawała się nieprawdopodobna: wojskom ukraińskim udaje się wyzwolić więcej terytoriów, niż zdobywa armia rosyjska – pisze polski analityk Sławek Zagórski w artykule dla WP.
Choć na razie nie ma mowy o przełomie strategicznym, tendencja ta wskazuje na zauważalne spowolnienie ofensywy rosyjskiej i narastające problemy dla armii Kremla.
Według analityka, wojska rosyjskie zajęły w lutym około 126 kilometrów kwadratowych terytorium Ukrainy, w porównaniu z ponad 240 kilometrami kwadratowymi w styczniu. Ukraina odzyskała około 140 kilometrów kwadratowych w styczniu i 180 kilometrów kwadratowych w lutym, głównie na południu. W kwietniu armia rosyjska straciła kolejne 120 kilometrów kwadratowych wcześniej zajmowanego terytorium.
Od początku pełnoskalowej inwazji Ukraina wyzwoliła około 75 000–76 000 kilometrów kwadratowych. Moskwa kontroluje obecnie około 108 000–110 000 kilometrów kwadratowych, co stanowi około 18% terytorium kraju. Około połowa tego obszaru była okupowana przed lutym 2022 roku.
Pomimo lokalnych sukcesów, tempo wyzwolenia pozostaje ograniczone. W kwietniu siłom ukraińskim udało się odzyskać jedynie około 0,02% terytorium kraju, a osiągnięcie bardziej znaczących rezultatów w najbliższej przyszłości będzie trudne.
Analityk wskazuje na rosnące straty osobowe jako jeden z głównych problemów Rosji. Od kilku miesięcy armia rosyjska traci więcej żołnierzy, niż jest w stanie zastąpić poprzez tajne mobilizacje i żołnierzy kontraktowych. Według danych ukraińskich, od grudnia do końca kwietnia Rosja zmobilizowała około 148 000 żołnierzy, podczas gdy straty w tym okresie wyniosły prawie 157 000.
Dodatkowym czynnikiem były nieprzejezdne drogi wiosną, które tradycyjnie utrudniają działania ofensywne. Bagnisty grunt utrudniał ruch ciężkiego sprzętu, utrudniał logistykę i spowalniał tempo natarcia.
Podczas gdy w ubiegłym roku rosyjskie wojska posuwały się średnio o około 150 metrów dziennie, a w niektórych rejonach nawet o kilometr lub dwa, obecnie tempo to spadło do 30–70 metrów dziennie. W sektorze południowym tempo jest jeszcze wolniejsze.
Według Zagurskiego, po wielu miesiącach nacisków pojawiły się pierwsze sygnały, że Ukraina jest w stanie przejąć inicjatywę, przynajmniej na poziomie taktycznym.
W nadchodzących miesiącach okaże się, czy jest to chwilowy efekt warunków atmosferycznych i zmęczenia jednostek rosyjskich, czy też początek systemowego osłabienia potencjału ofensywnego Rosji. Choć front pozostaje względnie stabilny, na razie armia ukraińska utrzymuje inicjatywę i odzyskuje więcej terytorium, niż traci.