Zapewnia na swoim blogu,że ani On ani Jego współpracownicy nie sprzedali ani jednej akcji.
To jeśli jest jak prezio zapewnia to kto tak sypie papierem na oślep i bez opamiętania?
Chyba się nikt nie uwziął na Tymocha i nie kupuje papiera w setkach tysięcy po to by wywalać coraz niżej, i tak w koło Macieju.
No chyba,że spekuła zainteresowała się Infinity od samego debiutu i to ona zwala bo ma zamiar zrobić z papiera mega płynnego rodzynka GPW do spekulacyjnego zarabiania na papierze.
Pozdrawiam.