- Nie ma mowy o sprzedaży aktywów Ferrostalu, ponieważ są dla nas zbyt cenne - podkreśla w rozmowie z portalem wnp.pl Przemysław Sztuczkowski, prezes zarządu Złomreksu SA.
Alchemia zamierza poszerzyć swą grupę kapitałową o jedną ze stalowni funkcjonującą na rynku...
- Sądzę, że Alchemii nie tyle chodzi o zakup stalowni, co raczej o zawarcie długoletniej umowy o współpracy w ramach joint venture. Tak, jak w przypadku ArcelorMittal Poland i Huty Bankowa. To oczywiste, że w sytuacji, gdy umowa dobiega końca, Alchemia poszukuje firmy, z którą mogłaby nawiązać stałą współpracę.
Czy w grę mogłaby wchodzić należąca do Złomreksu stalownia Ferrostalu?
- Nie ma mowy o sprzedaży aktywów Ferrostalu, ponieważ są dla nas zbyt cenne. Wydział stalowni huty Ferrostal Łabędy posiada zdolność produkcyjną około 400,0 tys. ton kęsów rocznie. Jest jednym z najnowocześniejszych w Polsce i Europie. Ponadto spółka jest jedynym w kraju producentem wlewków ciągłych o podwyższonej jakości w formacie 100 mm, wlewków ciągłych Fi 170 mm oraz prętów Fi 8 i 6.
Chcielibyście współpracować z Alchemią?
- Jak już wspomniałem nie zamierzamy sprzedawać aktywów Ferrostalu. Natomiast chętnie nawiązalibyśmy współpracę z Alchemią.
Moglibyśmy na przykład dostarczać wsad dla spółek będących w strukturze Alchemii. Propozycja takiej współpracy z Alchemią z pewnością warta byłaby rozważenia.