Mamy droższą energię elektryczną od hut niemieckich czy hiszpańskich - mówi dla portalu wnp.pl Przemysław Sztuczkowski, prezes Złomreksu.
Czy polski rynek dystrybucji stali będzie ulegał procesowi konsolidacji?
- Sądzę, że tak, ta konsolidacja będzie miała miejsce. Ta branża jest bowiem w Polsce mocno rozproszona. Podmioty dysponujące zbliżonym potencjałem będą walczyć o jak najlepszą pozycję na rynku. Konkurencja będzie się zaostrzać.
To z kolei może prowadzić do obniżania marż, a tym samym obniżania zysków. A zatem poprzez konsolidację określone podmioty będą chciały zdobyć przewagę konkurencyjną.
Wiadomo, że każda z tych firm dystrybucyjnych o zbliżonym potencjale chce się nadal rozwijać. Tak więc konsolidacja wydaje się być nieunikniona.
Co z rynkiem złomu w Polsce? Czy sytuacja na tym rynku się ustabilizowała?
- Poziom cen nadal jest dość wysoki. Złom jest na rynku, ale nie w jakichś dużych ilościach. Producenci stali nie mają zgromadzonych zapasów złomu.
Jeżeli chodzi o ceny, to obecnie trzeba płacić za tonę złomu od 900 do 1350 zł w zależności od klasy surowca. Średnia cena wynosi około 1100 zł. Nastąpiła pewna stabilizacja, bo w styczniu tego roku za tonę złomu podstawowego gatunku płacono 1200 zł.
W firmach stalowych narzekają, że nie wiedzą, jak dalej potoczy się sytuacja. Na rynku stali dominuje teraz niepewność?
- Jest coś na rzeczy, ta niepewność jest wyczuwalna. Niektórzy ferują opinie, że jak ceny złomu będą spadać, to spadną również ceny wyrobów stalowych. Ale wcale nie musi tak być.
Jeżeli będzie się utrzymywał popyt, to ceny wyrobów stalowych nie będą spadać nawet, gdyby ceny złomu poszły w dół.
W każdym bądź razie jest niepewność na rynku. My produkujemy pełną parą, mamy zapełniony portfel zamówień na maj. Wyciskamy maksymalną moc produkcyjną z posiadanych przez nas zakładów.
Zamierzacie w coś inwestować w tym roku?
- Będziemy tylko unowocześniać nasze zakłady produkcyjne. Natomiast żadnych większych inwestycji w tym roku nie przewidujemy. Jedynie zamierzamy odnawiać posiadany park maszynowy.
Ceny energii elektrycznej są dla was problemem?
- Trzeba jasno powiedzieć, że ceny energii elektrycznej są u nas bardzo wysokie, jeżeli chodzi o przedsiębiorstwa energochłonne. Mamy droższą energię elektryczną od hut niemieckich czy hiszpańskich.
Natomiast pozytywne jest to, że ceny energii elektrycznej w ostatnim czasie nieco spadły. To związane z popytem - siadła gospodarka i tej energii elektrycznej było za dużo. Tak to było w roku 2010.
Natomiast kiedy gospodarka ruszy, to ceny prądu zapewne pójdą w górę.
Kiedy zakończy się proces przenoszenia aktywów ze Złomreksu do Cognoru?
- Myślę, że do połowy tego roku cały ten proces powinien być zakończony.