Spoglądam na raport, czytam komentarze i zastanawiam się, czego ja nie zauważam. Pomijając konia, który sie tylko nabija, pozostali są zadowoleni. O co kaman? Grupa pokazała 13 mln przychodów, niecały milion zysku na sprzedaży. To z grubsza 10% tegorocznej prognozy. Rentowność 7%? W IIIQ była 10%. Przychody w IVQ - prawie 18 mln. Co to za porównanie z IQ 2011? Przecież to od połowy ub roku nastąpiła sanacja NDELa i od tego momentu miało hulać z kwartału na kwartał coraz lepiej. A z prostej matematyki wychodzi, że aby zrobić prognoze tego zysku na sprzedaży, teraz roczne przychody muszą być wyższe od zakładanych, albo rentowność musi już stale przekroczyć 10%. A pisali przecież, że IVQ (przynajmniej ten ostatni) jest mocno obciążony kosztami wynagrodzeń i każdy widział, jakie cyfry w efekcie pokazali.