Nie pójdziemy ani na północ ani na południe.
Rozbudzanie nadziei na 3000% wzrostu czy straszenie spadkiem na dno i wodorosty ma taką samą moc osłabiania wytrzymałości. Huśtanie nastrojami służy jedynie krótkoterminowym działaniom.
Ten papier sobie trochę poleży, może i więcej niż trochę próbują się w trendzie bocznym ale nie warto się dawać ponosić emocjom ani hura pozytywnym ani strachom.
Front stoi.
Putin szuka żołnierzy w Korei.
Ukraina znalazła eu finansowanie swoich potrzeb. Inżynieria finansowa zakłada stopniowe wchodzenie europejskich pieniędzy w miejsce opuszczone przez USA.
Największy problem Ukrainy to korupcyjne układy, które trudno pogodzić z staraniem o patriotycznie motywowany nabór do wojska.
Putin zamierza uderzyć na przełomie lipca i sierpnia.
Od powodzenia jego planów zależy kurs naszych akcji.
Nie zależy od "analiz" KSG2 czy głupiego straszenia Michała.
A w przyszłym roku ci co zostawią w portfelu akcje ksg mogą zobaczyć cenę dwucyfrową...
Chyba że znów Sergiej Kasjanienko sprzeda 10 procent akcji spółce za cenę której nieznany. Obawiam się że to cena rynkowa + X
Następnie spółka znów sprzeda część z tych akcji za cenę której nie znamy.
Obawiam się że może to być cena rynkowa - X
I nikt nic nie wie a KNFowi nie chce się zapytać...
Dobranoc
Dobranoc