Na Gancie (jeśli pamiętacie tę spółkę) wiele było pouczających innych, że się nie znają na giełdzie.
Podobnie na Have - prawie sami specjaliści od inwestowania.
Na Fluidzie działała sekta, tak jak tutaj. Wg nich każdy kto nie wierzył we wspaniałe umowy ramowe (znamy to, prawda), czy w genialny patent, o który różne kraje wręcz się zabijają (też znajomy temat) no i oczywiście strach przed wrogim przejęciem (też tu występuje) przez światowe giganty.
No i Fluid został przejęty, przez komornika :)
Za dużo podobieństw.