To co się dzieje na debiutach nowych spółeczek gamingowych to tylko potwierdzenie patologii jaka sie tworzy w tym segmencie rynku.
Schemat ten sam.. idzie taki programista do pracy w PLW albo TSG popracuje rok dwa i on juz chce byc prezesem i zarabiac miliony. No to sie skrzykują w kilku i opuszczaja spolke matke, albo buntuja sie i stawiają żądania, ja chce na New Connect!!! Zrobcie mnie prezesem albo dyrektorem bo odejde !!!!
Poj**by ..
I jaki jest efekt takiego pazernego roszczeniowego podejscia? Ano taki ze natworzyło się paredziesiąt spółęczek na NC które w zasadzie tylko marzą " pewnego dnia będę" błąd .. oni nigdy nie będą .. maja niby jakis pomysl i wysokie mniemanie o sobie ale to amatorzy .. i tak się bujają latami przepalając kase z kolejnych emisji akcji ... az w koncu kasa sie konczy a w te ich gry grają tylko prezes i załoga
Finał bedzie taki ze 3/4 tych spoleczek zniknie z NC, będą upadłosci i płacz akcjonariuszy
Kolejna patologia to powstawanie spólek ktore w zasadzie niczego nie tworzą a jedynie wydają, żerując na spółkach córkach ,albo co jeszcze gorsze zlecając prace innym firmom. W takim modelu biznesowym to daleko nie zajedziecie. Nikt nie lubi być dym**any i predzej czy pozniej przestaną wam robic te gry i zostaniecie na lodzie.