Szanowni, czasem pozwalam sobie na retrospekcje w sprawie stosunków Orlen / większościowy udziałowiec/ i Energa.
Stosunki obarczone grzechem pierworodnym - oszustwo przy przejęciu 90% akcji. Następne 5 lat to jedna wielka kompromitacja Orlenu z łamaniem prawa w tle .Było i się nie wróci. Istotą problemu jest teraz zachowanie ekipy uśmiechniętych w aspekcie ucywilizowania tych stosunków. Śmiem twierdzić ,że być może kierownictwo Orlenu chcialoby
pójść drogą prawa ,ale nie może. Kompromitacja z zaproszeniem, kupnem na słupy, przeciekami informacji itp.
a teraz nasadzona firemka blokująca kurs ,wskazuje na próby kierownictwa Orlenu obchodzenia czerwonej linii ,którą im ktoś wyznaczył. Możemy się domyślać ,że kierownictwo Orlenu jest szantażowane arbitrażami przez innych udziałowców. Co
w prywatnych firmach nie jest niczym nadzwyczajnym. Niestety fakty są nieubłagane. Kompromitacja goni kompromitacje
a opinia o Orlenie puka w dno od spodu. Mniejszościowi akcjonariusze znależli się w sytuacji panienki, którą
brutalny narzeczony mocno nadużywał , a przed finałem zaczął twierdzić ,że panienka po przejściach i niewiele warta.
Pozdrawiam.