Pamapol ma wiele wspólnego z Almą. Czyli ładna nazwa, ładne logo, ładna strona internetowa, ładne opakowania produktów... itd. itp.
Ale co z tego jeżeli zysków nie ma? Przykład Almy pokazuje że ludzie zamiast drogiego żarcia ładnie zapakowanego wolą to samo w zwykłej puszce z naklejką "konserwa rybna".
Fakt, ludzie kupują wzrokiem i jak jest ładne opakowanie to chętniej taki towar wybiorą. Ale kupią raz jeden i ostatni bo się zorientują że tak samo mogą sobie napchać kiszkę konserwą w zwykłej puszce z naklejką "konserwa rybna" i zapłacić mniej.
Naprawdę potrzebny jest ten plastikowy kapselek na puszce od konserwy?
No nie jest potrzebny bo nic nie daje. Pod nim i tak jest blacha. Ludzie za to nie chcą płacić.
To ma być ta restrukturyzacja? Ładowanie kasy w piękne opakowania?
Testowałem narazie kilka konserw i wcale lepsze nie są.
Jedynie produkty Kwidzynia są całkiem, trzymają poziom konkurencji.
Reszta to bele żarło w pięknym opakowaniu czyli jak w przyp. Almy.
Przetestowałbym też inne produkty ale gdzie je do licha kupić?
Podsumowując, ta spółka ma 2 problemy:
1. Problem z rentownością
2. Brak pomysłu jak powyższy problem rozwiązać. Spółka pozycjonuje swoje produkty jako te lepciejsze, vide Alma ale to sie nie dodaje bo ludzie kupują w dyskontach a nie w Almach.