Podobno sporo gadali z ludźmi z branży i jakimiś potencjalnymi partnerami. Zajarani są strasznie, wracają naładowani i niby w kuluarach zaczęły się już kroić zarysy jakichś "zupełnie nowych projektów".
Wiadomo FB przyjmie każdą bajkę, więc ja tam na spokojnie czekam na jakieś twarde konkrety w ESPI. Ale jedno trzeba przyznać: nikt tam na razie nie gasi światła. Pacjent ewidentnie dycha, szukają nowych opcji, a to trzymanie się z Hyperbookiem może faktycznie jakoś ten wózek popchnie. Zobaczymy co z tego ostatecznie ulepią, ale dobrze chociaż wiedzieć, że w ogóle coś działają.