Pan MS docenia najbardziej wytrwałych, jednocześnie żegnając się z giełdą, ogłasza przymusowy skup akcji po cenie powiedzmy 6,xx...i tak ma ogromny majątek. A co taki szczery gest na zakończenie...żeby go wszyscy zawsze dobrze wspominali...a przynajmniej te niecałe 10% akcjonariuszy...pokazałby funduszom kto karty zawsze rozdaje...a drobnicę by docenił...wiem mało realne...ale...pozdrawiam wszystkich którzy nie sprzedali...