Fluid wybudował 4 zakłady uwęglania w Indonezji (i do tego jeden w Kanadzie), dostał za nie zapłatę łącznie na ponad pół miliarda złotych, spłacił wszystkie długi i wypłacił akcjonariuszom sutą dywidendę. A na koniec swojak sprzedał swoje akcje po dychaczu, czym przy okazji zagrał na nosie latrynie i wszelkim malkontentom, którzy wieszczą upadek Fluidu w kałuży labrygi.
Piękna baśń ...