w 2008 roku zarząd też bujal w obłokach: EBITDA 300 mln, zysk 200 mln, a rzeczywistośc:
"- To było tak, jakby ktoś wszedł na scenę, spuścił kurtynę, zgasił światło i powiedział: "panom już dziękujemy" - Sztuczkowski wciąż przeżywa tamte dramatyczne chwile."
http://www.wnp.pl/artykuly/hartowanie-zlomu,7725_0_0_2_0.html