Bardzo małe obroty. Przecież gdyby shorty miałe jeszcze te miliony na zbijanie, to powinni wrzucać, żeby jechać na te 70 zł.
Czyżby nie było już akcji do ubijania kursu?
Szczerze - wolałbym obecnie wisieć na haku z 200 zł, niż być shortem i wiedzieć, że za chwile będę musiał odkupić spore ilości.
Jedno jest pewne, w którymś z funduszy będzie musiała być redukcja - redukcja etatów dla tego, co nie zdąży uciec z pozycji przez innymi krótkimi gaćkami