Byłem kiedyś franczyzobiorcą Sfinka . Wycofałem się po 7 latach z tego biznesu, W firmie było dobrze jak zainwestował w nią Fundusz Enterprise.Nie mogę powiedzieć przez te lata zarobiłem. Firma weszła na giełdę a akcje skoczyły ponad 70 zł .Po wycofaniu się funduszu ,który wypłacił swoje zyski, zrobiło się cienko .Ogłoszono prawie upadłość i znalazł się w tedy Cacek. Dalej mogło być tylko gorzej. Posiadam trochę akcji, ale nie liczę na zyski ,chyba że przejmie Sfinksa spółka z kapitałem ,która zna się na gastronomi.
Pozdrawiam. M