Cześć chłopcy-emmersonowcy! Mamy zatem "obronę Częstochowy" na naszym emmim przy 2,03 (a byli niedawno tacy optymiści co to prawie 6 zeta za to w ciemno dawali). Jeżeli mury nie wytrzymają czeka nas masakra, krwawa rzeź i lot koszący do samego piekła. To wiemy. Z taką firmą, której akcje zleciały do samego zera nikt o zdrowych zmysłach nie będzie chciał mieć nic wspólnego i katastofa gotowa. Ale emme to solidna spółka z tradycjami, renomowana, uczciwa, znana, lubiana, poważana, itd, itp i wkoło macieju, a więc na pewno da radę. Wystarczy tylko poszukać jakiegoś Kmicica, co to wysadzi w powietrze te działo, z którego konkurencja od miesięcy strzela z grubej rury do naszego kochanego bezbronnego emmka, biedaczka. I po bólu. Amen.