dzis majac troche wiecej czasu przyjzałem sie zabawom przed i na otwarciu.
NIKT papieru poprostu nie sprzedaje. Wszystko co sie dzis np. działo to pic na wode.
handlarze ustawiaja pseudopodaz ( w smiesznych zreszta ilosciach) ,zeby moze cos skubnac,zeby im po jakims ewentualnym komunikacie kapelusz nie eksplodował.
Gra muzyka jednym słowem. Bon appetit