Gra idzie na ewidentne wywalenie ludzi z akcji. Prezes na konferencji nie odpowiada na pytania dotyczace kierunku zarzadzania srodkami, kierunku zmiany udzialu w akcjonariacie, nie chce podawac informacji o miesiecznej sprzedazy, mowi ze ciezkie czasy. Spolka ma 170 mln zl w aktywach zbywalnych i plynnych, a jej kapitalizacja jest prawie taka sama. Prezes sprobuje ludzi wymeczyc aby odebrac jak najwiecej akcji po jak najnizszej cenie i to jest jego final goal. Mowi ze w kazdej kwestii sie „zastanawia” dlugo i namietnie, a ludzie skwiercza. Ale tutaj trzeba go przycisnac i nie dac mu rozegrac tematu. On idzie na czas i powoli. W samym Monnari brakuje nowoczesnosci zarzadzania, dynamiki itd. To jest spolka zarzadzana jak 20 lat temu a konkurencja np. LPP jest mentalnie calkowicie na innej orbicie.