Od dłuższego czasu obserwuję handel na Serenity i mam
wrażenie, że coś się kroi.
1. Po pierwsze wygląda mi to na skup. Ale tylko wygląda.
Rzeczywistość może być zupełnie inna, bo co się pojawia popyt na akcje z prawej, dorzucane są kolejne pakiety. Potem dłuższy postój. I tak w kółko. Może to transakcje umówione?
2. Z kolej rzucenie akcji na lewo rodzi ukryte zlecenia zakupu. I kurs rzadko kiedy spada poniżej 0,32.
Wszystko obywa się w wąskich widełkach.
Jeśli ja np. chciałbym skupić jak najwięcej akcji, pozwoliłbym kursowi zlecieć na łeb na szyję, a nie utrzymywał go w ryzach.
Więc o co chodzi? Macie jakieś pomysły?
Pozdrawiam powaznych inwestorów.