Cześć wszystkim współakcjonariuszom!
Widzę, że nastroje na wątku bywają różne, ale warto na chwilę odciąć się od dziennych wahań kursu i spojrzeć na szerszy obrazek. NT Capital to nie jest spółka na „szybki strzał”, ale projekt z konkretnym planem, który konsekwentnie realizują.
Dlaczego uważam, że warto zachować spokój?
Fundamenty i portfel: NTC to przede wszystkim mądra ekspozycja na rynek nowoczesnych technologii i e-commerce. Ich portfel spółek zależnych nie jest przypadkowy – widać tam synergię i szukanie nisz, które mają realny potencjał wzrostu w nadchodzących kwartałach.
Wartość wewnętrzna vs Kurs: Często rynek potrzebuje czasu, aby „dostrzec” realną wycenę aktywów, które posiada holding. Obecna kapitalizacja moim zdaniem nie oddaje jeszcze w pełni potencjału projektów, które są w fazie skalowania.
Transparentność: Zarząd regularnie komunikuje postępy. To nie jest „spółka widmo”, tylko biznes, który rośnie na naszych oczach. Pamiętajcie, że największe wzrosty na GPW/NewConnect zaliczały spółki, na których większość straciła cierpliwość tuż przed głównym rajdem.
Otoczenie rynkowe: Sektor tech i nowoczesnych usług finansowych/doradczych wraca do łask. NTC jest świetnie spozycjonowane, by na tym skorzystać.
Wiadomo, giełda to emocje, ale wygrywają ci, którzy potrafią kontrolować stres i ufają wybranym fundamentom. Ja zostaję na pokładzie i czekam na realizację kolejnych kamieni milowych.
Co o tym sądzicie? Jakie macie przewidywania co do najbliższych raportów?
Trzymajcie się i zieloności!