z tego co sobie poobserwowałem, to inwestycja w openneta polega na jednodniowych podbitkach, złapaniu dwóch , trzech stówek i spieprzeniu na kolejną mega inwestycje, ale z drugiej strony to od poczatku lutego poprzerzucano jakieś pół miliona akcji i gdzieś one są ( no nie na arkuszu ), .....ale np postawa prezesa,... gdyby prezio uwierzył w spółke i zaczął kupować, to może i ja bym się skusił, lub inne osoby, bliskie otoczenie spółki ....zastanawia mnie jeszcze to stowarzyszenie na rzecz wspierania czegoś tam, skąd mają akcje i gdzie je mają, bo na ostatnim walnym ich nie było, troche dziwne, główny udziałowiec i taki tumiwisizm ........ma ktoś jakieś informacje na ten temat ????