Akt desperacji tego gościa z 1000000 akcji. Nie dziwota, polityka prezesa doprowadza ludzi do szewskiej pasji. Sprzedać, stracić, zapomnieć. Pewnie zaraz pojawi się komunikat o zawarciu kolejnej umowy o współpracy z jakąś wypasioną spółką. Inwestor zapieje z zachwytu...